Najlepsze filmy animowane 2019-2020 warte obejrzenia

Chcę podzielić się z Wami rankingiem najlepszych filmów animowanych z ostatniego roku, które widziałam razem z dzieciakami. Sama będąc wielką fanką animacji oglądam je z zapartym tchem, podziwiając kunszt i pracę, która została włożona podczas produkcji. Podziwiam też fabułę, która niejednokrotnie w zakamuflowany sposób przekazuje mądre wartości – nie tylko dzieciom. Oto najlepsze moim zdaniem filmy animowane 2019.

Najlepsze bajki ostatniego roku do obejrzenia z dziećmi

Chociaż określenie bajki do wielu z tych pozycji po prostu już nie pasuje, bo są to mądre filmy animowane dla dzieci. Oto lista pozycji, które szczerze polecam zarówno dzieciom jak i rodzicom do wspólnego oglądania. Kolejność pojawiania się na liście jest przypadkowa, bo ciężko by mi było wybrać najlepszą z najlepszych. Każda historia jest szczególna i opowiedziana w wyjątkowy sposób, który sprawia, że filmy animowane ogląda się z przyjemnością i z zapartym tchem. Och, i przygotujcie chusteczki, bo niektóre historie potrafią wzruszyć do łez.

KLAUS

To oryginalna produkcja Netflixa, opowiadająca historię Jaspera – młodego studenta akademii listonoszy, który ceni sobie wygodne życie u boku bogatych rodziców. Ponieważ ojciec dość ma już lenistwa swojego syna, stawia mu ultimatum. Albo uda mu się w ciągu roku dostarczyć 6 tysięcy listów do odciętej od świata wyspy, albo będzie musiał pożegnać się z wygodami. Niezadowolony Jasper wyrusza do małego miasteczka na dalekiej Północy, gdzie poznaje poczciwego stolarza Klausa. Wkrótce odkrywa, że dzięki niemu, plan wysłania 6 tysięcy listów może się udać.

Fabuła dzieje się niespiesznie lecz ciekawie. Bo historia jest nam niby znana i od początku przecież wiemy kim jest tytułowy Klaus. Chociaż przecież w Polsce mówimy na niego inaczej. Jest jednak przedstawiona w sposób, który każe nam mruknąć pod nosem.. hm, może rzeczywiście tak było. Odczarowuje, demitologizuje legendę Mikołaja. Bo tu nie ma czarów tak naprawdę. I renifery nie latają, a Klaus/Mikołaj nie wchodzi magicznie przez komin. Nie-magicznie też nie wchodzi zresztą. Ale mimo to film jest magiczny. To w jaki sposób przedstawiono przemianę nie tylko głównego bohatera, ale i całego miasteczka pogrążonego w wielopokoleniowej waśni niczym ta z Werony jest prawdziwe. Oglądając ten film z dzieckiem i dorosły zaczyna wierzyć. I to, w tym niby zwyczajnym filmie, jest magiczne.

TOY STORY 4

Och, proszę, że co? Po co robić kolejny film o zabawkach. Zwłaszcza, że trzecia część wycisnęła ze mnie ostatnie pokłady łez i była idealnym finałem przyjaźni Andy’ego i Chudego. Swoją drogą Andy… mogłeś Chudego już wziąć ze sobą na tę uczelnię. Tak, wiem, wiem Andy wcale nie chciał go oddawać, ale Bonnie go wypatrzyła w pudle… W każdym razie, nie sądziłam, że po TAKIM finnale grande, można zrobić jeszcze jeden film. W każdym razie dobry film. Jakże się myliłam, bo Toy Story 4 jest świetny. Technologicznie i fabularnie. Za zabawnymi dialogami i kinem akcji kryje się również poświęcenie (Chudego, a jakże), który czując, że jego czas już minął, oferuje pomoc innej zabawce.

Podoba mi się też, że tak naprawdę nie ma tu złego bohatera. Sens istnienia według Chudego – by służyć i cieszyć dzieci, też zostaje przewartościowany. Przekaz- każdy ma prawo walczyć o swoje szczęście. Film co prawda nie wyciska tak łez jak poprzednia historia (w końcu więź Chudego z Andym jest wręcz legendarna), ale miejcie w pogotowiu chusteczki. Tak na wszelki wypadek.

LEGO PRZYGODA 2

Kontynuacja przygód Emetta i jego przyjaciół. Pierwsza część rozwaliła mnie na łopatki ze śmiechu. Ogromny plus za teksty, które nie są skoncentrowane na najmłodszych widzach. Żeby zrozumieć niektóre żarty, trzeba mieć trochę więcej lat. Te filmy, zarówno jak i same klocki Lego, nie mają limitu wieku jeśli chodzi o odbiorców.

Klockburg zostaje opanowany przez niszczące wszystko stwory z krainy Duplo. Mieszkańcy nie nadążają z odbudową. Emmet, Lucy i Batman stawiają czoła najeźdźcom i wyruszają w niezbadane tereny kosmosu do układu Siostra, w którym panuje mogąca przybierać każdą postać królowa WisiMiTo. Na domiar złego Emmet ma wizję kataklizmu zwanego Armamagedonem, który zniszczy cały świat Lego. By pokonać przeznaczenie nasz bohater musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnościami ale również z samym sobą. Więcej fabuły nie zdradzam, bo nie będę wam psuć zabawy. A ta, jeśli chodzi o klocki Lego, zawsze jest czadowa. No i w filmie jest taka muza, że w mózg się wkręca XD.

NOWA GENERACJA

To film Netflixa opowiadający historię zbuntowanej nastolatki Mai w nowoczesnym świecie pełnym technologii. Cyfryzacja i technologiczne uzależnienie to ważne kwestie poruszane w tym filmie nie do końca dla najmłodszych dzieci. Mamy tu bunt i negatywne emocje nastolatki, próbującej swym zachowaniem zwrócić uwagę swojej matki, która całkiem wpadła w świat komputerów i robotów. Mamy też historię z pozoru niemożliwej przyjaźni głównej bohaterki z robotem. Jako jedyny cierpliwie jej słucha i akceptuje ją taką jaka jest. I choć słusznie można powiedzieć, że jest to już oklepana historia – “Wielka szóstka” Disneya chociażby, to ogląda się to dobrze.

KRAINA LODU 2

Najbardziej oczekiwana premiera jeśli chodzi o filmy animowane 2019. “To niezmienne jest…” śpiewa Anna w sequelu filmu o Elsie. Piosenki są największym atutem tych bajek… przepraszam filmów animowanych. Disney robi świetne musicale (aż dziwne, że jest kilka produkcji, gdzie od tego odeszli), a Mam tę moc zna chyba każdy. Pierwsza część łamała stereotypy bajkowej miłości od pierwszego wejrzenia i magii pocałunku prawdziwej miłości.

Druga część to już nie jest pitu-pitu wspinaczka na Lodowy wierch po Elsę i te sprawy. Fabuła jest głębsza, dojrzalsza. Elsa odkrywa mroczną przeszłość swojej rodziny, która okazuje się nie być nieskazitelna. Jak zwykle pod płaszczykiem historii dla dzieci, odkrywamy drugie dno. Historię o poszukiwaniu siebie i znalezieniu dla siebie miejsca na świecie. I tu mogę dodać od siebie, że rewelacyjnie połączono pierwszą część z drugą w logiczną całość. Uwielbiam takie detale, gdzie niby nic nie znaczący muzyczny motyw przewodni z części pierwszej okazuje się mieć fundamentalne znaczenie w kontynuacji. Mistrzostwo.

NAPRZÓD

Bardzo się cieszę, że udało mi się zobaczyć ten film w kinie, zanim wszystko pozamykali z powodu pandemii. Film wytwórni Pixar, a więc poprzeczka oczekiwań była wysoko. Film jest doskonały. Zapomnijcie o Krainie lodu, zwłaszcza jeśli obrzydła wam już ta moc… a nie czekaj. W tym filmie też jest magia. A raczej była, ale nikt jej już nie używa, bo prościej używać technologii. Czasy się zmieniają. Taki mityczny świat gdzie są i elfy i jednorożce i wróżki (pato-wróżki na motorach są po prostu ge-nial-ne), ale żyją jak my ludzie. Syrena w nadmuchiwanym basenie ogrodowym na smartfonie przegląda Instagram, centaury uprawiają jogging na przedmieściu, a smoki trzyma się jako urocze zwierzątka domowe. Niby taki świat fantasy, a to wzruszająca opowieść o relacjach między dwoma braćmi. Chusteczki obowiązkowo, w końcu to Disney-Pixar.

KRAINA CUDÓW

To prawdziwy rollercoster. Dosłownie i w przenośni, bo tytułowa Kraina cudów to wymyślone przez główną bohaterkę June i jej mamę wesołe miasteczko. Tu rządzi szympans Fistaszek, który za sprawą magicznego flamastra stwarza wszystko, co tylko June szepnie mu do ucha. Ale nad Krainę cudów nadciągają ciemne chmury. Radosnej i wesołej June z dnia na dzień wali się świat, gdy dowiaduje się, że jej mama jest ciężko chora. Kraina cudów, jej wytwór dziecięcej wyobraźni niszczeje i popada w ruinę. Tylko ona jest w stanie go naprawić. Historia o marzeniach, determinacji i stawianiu czoła przeciwnościom losu. Mądra bajka z przesłaniem. Przygotujcie chusteczki.

JAK WYTRESOWAĆ SMOKA 3

Sporo w tym zestawieniu kontynuacji, więc i tej nie może zabraknąć. Jeśli jesteście fanami Szczerbatka i Czkawki (zacne imiona, wiem), to zwyczajnie musicie zobaczyć kolejne przygody tych bohaterów. Smoki, miłość, akcja, pojedynki na miecze – wszystko co młody fan fantasy lubi. Brakuje tylko Jona Snow, powiecie. Otóż nie, bo w oryginale w obsadzie jest też i Kit Harington. Czy muszę coś jeszcze dodawać?

SPIDER-MAN UNIWERSUM

Filmy animowane 2019, a ja tu wyskakuję z produkcją z 2018 roku. Jednak jeśli jeszcze tego nie oglądałeś, to polecam. Ze względu na animację. Nie na darmo Spider-man Uniwersum dostał Oscara za najlepszy film animowany. Film zrobiony jest komiksową kreską. Postacie nie mają efektu 3D, wyglądają jak wprost wyciągnięte z historii rysunkowej. Pojawiają się też wstawki komiksowe, ramki i chmurki dobrze znane z komiksowych plansz. Pamiętasz film Sin City? To właśnie coś w ten deseń, tylko, że w kolorze i animowane.

Humor jak przystało na Spider-mana – sarkazm wymieszany z ironicznym komentowaniem wydarzeń, a fabuła oparta jest na komiksie Amazing Spider-man. Spiderversum. Nie przejmujcie się jednak jeśli nie czytaliście lub nie widzieliście żadnego z filmów o człowieku-pająku. Krótki i zabawny monolog Spider-mana na początku historii szybko wprowadzi was do jego świata. I potem znowu i znowu… Spider-man jest tylko jeden? Nie w tej historii.

TAJNI I FAJNI

Szpiegowskie kino akcji i komedia w jednym. Ale takie z przesłaniem. Główny bohater – Walter Beckett to wynalazca, który pracuje w agencji szpiegowskiej. Zamiast kreować nowe wymyślne bronie, Walter tworzy gadżety pozwalające na unicestwienie przeciwnika w pokojowy sposób. Oczywiście mamy też wspaniałego tajnego agenta Lanca Sterlinga, który wyznaje zupełnie inne zasady – przemoc należy zwalczać siłą. Poza tym Lance zawsze pracuje solo i to, że niespodziewanie zostaje zamieniony w gołębia (żaden spojler, bo wiemy to już ze zwiastunu) i będzie potrzebował pomocy, nie bardzo mu jest na rękę (eee… skrzydło?). Film o szukaniu kompromisów w rozwiązywaniu problemu oraz o tym, że nawet niepokonany superbohater też czasem potrzebuje pomocy. I to też jest zupełnie ok. Nie ma płaczu, ale jest miło spędzony czas.